Tiahuanaco (Tiwanaku)
Na początku stycznia 1998 roku kupiłem starego vana Volkswagena i wyruszyłem w długą podróż w dolne partie Ameryki Południowej. W ciągu następnego roku, pokonując 22,000 150 kilometrów po wyboistych górskich drogach i błotnistych ścieżkach dżungli, odwiedziłem i sfotografowałem ponad XNUMX świętych miejsc i miejsc mocy w czternastu krajach. Po ośmiu miesiącach podróży wspiąłem się na regiony Altiplano w Peru i Boliwii, aby spędzić dziesięć tygodni, przemierzając Andy. Andy dały początek kilku wielkim kulturom, w tym kulturze Inków i Tiahuanaco (pisanej również jako Tiahuanaco). Podczas gdy Imperium Inków jest bardziej znane, a jego miejsca liczniejsze i bardziej malownicze, Tiahuanaco jest prawdziwym świętym centrum regionu andyjskiego (wcześniejsza nazwa tego miejsca była typowa, oznaczająca „skałę w centrum”).
Obecnie niemal całkowicie zrujnowane, Tiahuanaco jest dla Ameryki Południowej tym, czym Wielka Piramida dla Egiptu, a kamienny krąg Avebury dla Anglii. Dwanaście mil od wybrzeża świętego jeziora Titicaca, Tiahuanaco było źródłem mitów o stworzeniu świata, porządku społecznego i niezwykłego zamiłowania do astronomii, które legło u podstaw tysięcy lat kultury andyjskiej. Mimo swego znaczenia, Tiahuanaco pozostaje zagadką. Nie dlatego, że ruiny nie zostały odkopane ani zbadane. Przyczyną nieustającej tajemnicy Tiahuanaco są niektóre jego struktury – i ich astronomiczne ułożenie – które wskazują na prawdopodobny okres budowy znacznie starszy niż jakiekolwiek inne monumentalne stanowisko archeologiczne w całej Ameryce Południowej.
Jadąc do Tiahuanaco z jeziora Titicaca (gdzie spędziłem kilka dni biwakując na Wyspach Słońca i Księżyca), znów pomyślałem o kilku pytaniach, które były ze mną podczas moich długich podróży z Sedony. Czy w Ameryce Południowej pierwotnie zamieszkiwali Paleoindianie przechodzący przez most lądowy Beringa w poprzednich epokach zlodowacenia polarnego (założenie ortodoksyjne), czy też istniały wcześniej wyrafinowane kultury, które tajemniczo zniknęły (teoria alternatywna)? Czy istniała jakaś rzeczywistość za wieloma andyjskimi mitami o wielkich kataklizmach i ogromnych powodziach w czasach archaicznych? Kto był legendarnym bohaterem / wybawcą Viracocha, który rzekomo ponownie zasiał cywilizację w regionach andyjskich po kataklizmie? A jakie znaczenie mają zadziwiające historie o kontaktach, a nawet osadach, z mitycznej krainy Atlantydy?
Oto jedna z wersji mitu o Viracocha. Dawno temu, w zapomnianych czasach, świat nawiedziła straszliwa burza z potężnymi powodziami. Ziemie pogrążyły się w okresie absolutnej ciemności i przenikliwego zimna, a ludzkość została niemal wyniszczona. Jakiś czas po potopie bóg stwórca Viracocha wyłonił się z głębin jeziora Titicaca. Podróżując najpierw na wyspę Titicaca (obecnie zwaną Isla del Sol lub Wyspą Słońca), Viracocha rozkazał słońcu, księżycowi i gwiazdom wzeszły. Następnie, udając się do Tiahuanaco (którego pierwotna nazwa, taypicala, oznaczała „skałę w środku”), Viracocha uformował nowych mężczyzn i kobiety z kamieni i, wysyłając ich do czterech stron świata, rozpoczął ponowne zaludnianie świata. Z różnymi pomocnikami Viracocha wyruszył następnie z Tiahuanaco (pisanego również jako Tiwanaku), niosąc cywilizację i pokój, gdziekolwiek się udał. Znany pod innymi imionami, takimi jak Kon Tiki i Tunupa, miał być brodatym, niebieskookim, białym mężczyzną o potężnej posturze. Viracocha, nauczyciel, uzdrowiciel, cudotwórca i astronom, jest również uznawany za twórcę rolnictwa, pisma i metalurgii.
Od dwudziestu lat czytałem o pielgrzymce Viracochy do Tiahuanaco i byłem oczarowany, że w końcu tam dotarłem. Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłem, było to, że Tiahuanaco nie jest wielkim widowiskiem, takim jak ruiny Machu Picchu, Palenque czy Teotihuacan. Odkopana centralna część miasta jest stosunkowo niewielka i można ją obejść w piętnaście minut. Co więcej, nie ma tu zbyt wielu budowli, ponieważ wiele z nich zostało skradzionych i wywiezionych na przestrzeni wieków. Kolejną rzeczą, którą zauważyłem, było to, że stanowisko wydawało się znacznie, znacznie starsze niż pierwotny okres budowy i zamieszkania postulowany przez ortodoksyjną teorię archeologiczną.
Ta konwencjonalna teoria zakłada, że cywilizacja, która dała początek Tiahuanaco, powstała około 600 r. p.n.e. i upadła wkrótce po 1000 r. n.e. Jednak coś w tym stosunkowo niedawnym datowaniu nie pasowało do mojego wrażenia o tym miejscu. Dzięki ponad trzydziestoletniemu doświadczeniu w eksploracji i fotografowaniu setek ruin archeologicznych, rozwinąłem umiejętność oceny starożytności tych miejsc, a pozostałości Tiahuanaco wydawały się znacznie starsze niż zaledwie 2500 lat. Inna była również orientacja stanowiska; miało ono niezwykły styl. Wyglądało na zaprojektowane i wykonane przez ludzi o wrażliwości artystycznej, naukowej i filozoficznej wyraźnie odmiennej od wrażliwości innych kultur prekolumbijskich.
To samo uczucie motywowało Arthura Posnansky'ego, niemiecko-boliwijskiego uczonego, do dogłębnych badań Tiahuanaco przez prawie pięćdziesiąt lat. Mieszkając w ruinach i znając je dogłębnie, Posnansky zauważył dziesiątki rzeczy, których nie dało się wyjaśnić za pomocą konwencjonalnej teorii archeologicznej i które nie mieściły się w jej ramach chronologicznych. Na przykład, całe stanowisko było zawalone ogromnymi blokami kamienia, których żadna znana kultura prekolumbijska nie dysponowała technologią umożliwiającą ich transport. Co jeszcze bardziej zdumiewające, układ przestrzenny tych struktur – względem siebie i gwiazd nad nimi – wskazywał na to, że pierwotni inżynierowie posiadali wysoce zaawansowaną wiedzę z zakresu astronomii, geomancji i matematyki. Przyjrzyjmy się pokrótce niektórym z tych budowli i zastanówmy się nad ich niezwykłymi cechami.
Tiahuanaco ma cztery (zachowane) główne struktury: Piramidę Akapana, platformę Kalasasaya, Świątynię Podziemną i Puma Punku. Ceremonialne centrum Tiahuanaco otoczone było ogromną sztuczną fosą, która, jak uważa archeolog Alan Kolata, „nie miała zapewnić elicie Tiahuanaco struktury obronnej, lecz raczej przywoływać obraz centrum miasta jako wyspy, nie zwykłej, generycznej wyspy, lecz świętej wyspy Titicaca, mitycznego miejsca stworzenia świata i pojawienia się człowieka”. Komentując dalej tę ideę mitycznego centralnego położenia Tiahuanaco, Kolata wyjaśnia, że „prawdziwą nazwą Tiahuanaco była Taypikhala, czyli „kamień w centrum”. Nazwa ta miała znaczenie geocentryczne i etnocentryczne, wskazując, że miasto było postrzegane nie tylko jako polityczna stolica państwa, ale także jako centralny punkt wszechświata”.
Piramida Akapana, czasami nazywana świętą górą Tiahuanaco, to mocno zerodowana, siedmiopiętrowa piramida o boku 200 metrów i wysokości prawie 17 metrów. Podobnie jak pobliska Świątynia Podziemna i Kalasasaya, Akapana jest precyzyjnie zorientowana względem stron świata. Każdy z siedmiu poziomów zbudowany jest z pięknie przyciętych i precyzyjnie połączonych bloków, które były pokryte panelami, niegdyś pokrytymi metalowymi tablicami, rzeźbami i malowidłami. Pośrodku płaskiego szczytu Akapany znajduje się mały, zagłębiony dziedziniec, mający kształt kwadratu nałożonego na idealny krzyż; ten dziedziniec również jest zorientowany względem stron świata. Niedawne wykopaliska tego dziedzińca, wnętrza piramidy i terenów pod nią ujawniły nieoczekiwany, wyrafinowany i monumentalny system połączonych ze sobą kanałów powierzchniowych i podziemnych. Kanałami tymi zbierała się na szczycie woda, spływała w dół przez siedem poziomów, gdzie wypływała pod powierzchnią gruntu, łączyła się z rozległym podziemnym systemem drenażowym pod cywilnym/ceremonialnym centrum Tiwanaku i ostatecznie wpływała do jeziora Titicaca.
Komentując tę wspaniałą inżynierię, Kolata stwierdza: „Oczywiste jest, że skomplikowany system odwodnienia Akapany nie był koniecznością konstrukcyjną. Znacznie prostszy i mniejszy system kanałów mógłby odprowadzić zgromadzoną wodę ze szczytu. W rzeczywistości system zainstalowany przez architektów Akapany, choć niezwykle funkcjonalny, jest przekombinowany, to dzieło technicznej obróbki kamienia i łączenia, będące czystą wirtuozerią”. Kolata zastanawia się nad celem całej tej pracy i dochodzi do wniosku, że „Akapana została pomyślana przez mieszkańców Tiwanaku jako ich główny symbol świętej góry, symulakrum doskonale widocznych, naturalnych górskich huaca (świętych miejsc) w paśmie Quimsachata… Akapana była głównym sanktuarium ziemskim Tiwanaku, symbolem płodności i obfitości upraw. Była górą w centrum wyspiarskiego świata i mogła nawet przywoływać specyficzny obraz świętych gór na Wyspie Słońca na jeziorze Titicaca. W tym kontekście Akapana była główną huaca mitu kosmogenicznego, górą pochodzenia i pojawienia się człowieka, która nabrała szczególnego znaczenia mityczno-historycznego”.
Konstrukcja znana jako Puma Punka również pobudza wyobraźnię. Wydaje się być pozostałością wielkiego molo i masywnego, czteroczęściowego, obecnie zawalonego budynku, co ma sens, ponieważ jezioro Titicaca dawno temu graniczyło z brzegami Tiahuanaco, obecnie dwanaście mil w głąb lądu od jeziora. Jeden z bloków konstrukcyjnych, z których zbudowano molo, waży około 440 ton (co odpowiada prawie 600 pełnowymiarowym samochodom), a kilka innych bloków waży od 100 do 150 ton. Kamieniołom, z którego wydobywano te gigantyczne bloki, znajdował się na zachodnim brzegu Titicaca, około dziesięciu mil stąd. Żadna znana technologia w starożytnym świecie andyjskim nie była w stanie transportować kamieni o tak ogromnej wadze i rozmiarach.
Mieszkańcy Andów w 500 r. n.e., mając proste łodzie z trzciny, z pewnością nie byli w stanie ich przesunąć. Nawet dzisiaj, przy współczesnym postępie inżynierii i matematyki, nie jesteśmy w stanie stworzyć takiej konstrukcji. Jak te monstrualne kamienie były przenoszone i jaki był ich cel? Posnansky zasugerował odpowiedź w oparciu o swoje badania astronomicznego układu Tiahuanaco, ale odpowiedź ta jest uważana za tak kontrowersyjną, a wręcz niemożliwą, że jest ignorowana i krytykowana przez społeczność naukową od ponad pięćdziesięciu lat. W związku z tym nie trafiła ona do głównego nurtu podręczników historii i dlatego mało kto wie o zdumiewających implikacjach odkryć Posnansky'ego.
W pobliżu Puma Punka i piramidy Akapana znajdują się kompleks Kalasasaya i tzw. Świątynia Podziemna. To właśnie w tych budowlach Posnansky dokonał odkryć, które skłoniły go do wysunięcia hipotezy o zarówno wielkiej starożytności Tiahuanaco, jak i jego niezwykłym przeznaczeniu. W ramach swoich badań Posnansky przeprowadził precyzyjne pomiary wszystkich głównych budowli Tiahuanaco. Konstrukcja Kalasasaya, prostokątny kompleks o wymiarach około 450 na 400 metry, została wyznaczona przez szereg pionowych kamiennych filarów (nazwa Kalasasaya oznacza „stojące filary”) i miała orientację wschód-zachód. Wykorzystując pomiary linii wzroku wzdłuż tych kamiennych filarów, orientację Kalasasaya oraz celowe odchylenia od stron świata, Posnansky był w stanie wykazać, że układ budowli opierał się na astronomicznej zasadzie zwanej nachyleniem ekliptyki.
Termin ten, nachylenie ekliptyki, odnosi się do kąta między płaszczyzną orbity Ziemi a płaszczyzną równika niebieskiego, wynoszącego obecnie około 23 stopni i 27 minut. Nachylenie to zmienia się jednak bardzo powoli w długich okresach czasu. Jego cykliczne wahania wahają się od 22 stopni i 1 minuty do 24 stopni i 5 minut w okresie 41,000 1 lat, czyli 7000 stopnia na 25,920 lat (cyklu tego nie należy mylić z lepiej znanym cyklem precesyjnym trwającym 1 72 lat, czyli 23 stopień ruchu co 8 lata). Wartość, którą Posnansky określił dla nachylenia ekliptyki w momencie budowy Kalasasaya, wynosiła 48 stopnie, 15,000 minut i XNUMX sekund. Na podstawie tych obliczeń Posnansky był w stanie datować budowę Kalasasaya i Tiahuanaco na XNUMX XNUMX r. p.n.e. Zespół czterech czołowych astronomów z różnych prestiżowych uniwersytetów w Niemczech potwierdził później tę datę.
Ta pierwotna data budowy, znacznie starsza niż ta uznawana za możliwą zgodnie z panującym paradygmatem historii, była (i nadal jest) wyśmiewana przez głównych archeologów i prehistoryków. Niełatwo jednak zignorować odkrycia Posnansky'ego, ponieważ istnieją inne tajemnice dotyczące Tiahuanaco, które zdają się potwierdzać starożytność tego miejsca. Należą do nich starożytne mity o Tiahuanaco (z całego regionu andyjskiego), które opowiadają o jego założeniu i użytkowaniu w czasach przedpotopowych; badania naukowe dowodzące, że katastrofalna powódź rzeczywiście miała miejsce około dwunastu tysięcy lat temu; naczynia, narzędzia i fragmenty ludzkich szkieletów wymieszane z najgłębszymi warstwami aluwiów popotopowych (co wskazuje na ludzkie użytkowanie tego miejsca przed wielkim potopem); oraz dziwne rzeźby brodatych, nie-andyjskich ludzi, które znajdują się w okolicy stanowiska (pełne rzeźbiarskich i ikonograficznych detali, unikalnych na półkuli zachodniej).
Posnansky i inni autorzy, tacy jak Graham Hancock, Zecharia Sitchin i Ivar Zapp, zasugerowali, że te odkrycia oraz astronomiczne ukształtowanie terenu silnie wskazują na prawdopodobieństwo, że pierwotna cywilizacja Tiahuanaco rozkwitała wiele tysięcy lat przed okresem przyjmowanym przez konwencjonalnych archeologów. Zamiast rozkwitu i upadku w ciągu dwóch tysiącleci wokół czasów Chrystusa, Tiahuanaco mogło istnieć w znacznie starszym okresie ostatniej epoki lodowcowej, około 15,000 20,000 do XNUMX XNUMX lat temu. Implikacje tego są naprawdę zdumiewające. Tiahuanaco może być (wraz z Teotihuacan w Meksyku, Baalbekiem w Libanie i Wielką Piramidą w Egipcie) ocalałym fragmentem dawno zaginionej cywilizacji.
Kim byli ludzie tej zaginionej cywilizacji i gdzie się ona znajdowała? Czytelnikom zainteresowanym odkrywaniem tych tajemnic spodoba się fascynująca książka Hancocka, Odciski palców bogówNa poparcie swoich radykalnych idei dotyczących starożytności Tiahuanaco, Hancock przedstawia zdumiewający dowód na to, że linia brzegowa Ameryki Południowej została odwzorowana z niezwykłą dokładnością na długo przed „odkryciem” tego kontynentu przez Europejczyków. Mapy takie jak mapa Piri Reisa z 1513 roku i mapa Oronteusa Finaeusa z 1531 roku przedstawiają linię brzegową południowej Ameryki Południowej i – na tej samej mapie – precyzyjnie pokazują podlodowcową topografię pobliskiej Antarktydy pod jej wielką warstwą lodu. (Obie mapy mają na brzegach notatki mówiące, że zostały skopiowane ze znacznie wcześniejszych źródeł). Mówiąc wprost, oznacza to, że jakaś nieznana cywilizacja zbadała i precyzyjnie odwzorowała wówczas pozbawiony lodu kontynent Antarktydy tysiące lat przed tym, jak Europejczycy po raz pierwszy go dostrzegli w 1818 roku.
Czy ci sami mroczni ludzie zbudowali i wykorzystali zagadkowe miasto Tiahuanaco? A jeśli tak, co się z nimi stało? Czy nie jest bardzo znaczące, że zarówno starożytne mity, jak i współczesne badania geologiczne mówią o wielkich powodziach, które przetoczyły wysokie andyjskie altiplano jakieś 12 tysięcy lat temu? Istnieją równoległe mity niszczące cywilizację powodzie znalezione w prawie wszystkich starożytnych kulturach świata z tego samego okresu. Jaka była natura tych powodzi? Co ich spowodowało? Wykorzystując kalendarzową matematykę archeoastronomii do dekodowania mitów, możemy rozpoznać konkretne czasy komet i trzęsień ziemi, które zmieniły kontynent, które wpłynęły na ludzką cywilizację w czasach prehistorycznych.
Velikovsky wysunął teorię, że z Jowisza oderwał się ogromny fragment skały, który niczym kometa przetoczył się przez wewnętrzne obszary Układu Słonecznego, niemal zderzając się z Ziemią i powodując katastrofy, o których wspominają liczne starożytne mitologie. Niedawno inni naukowcy sugerowali możliwe przyczyny wielkich kataklizmów, takich jak uderzenie obiektu kosmicznego z 9600 r. p.n.e., który przeleciał blisko Ziemi i spowodował zjawisko przemieszczenia skorupy ziemskiej, oraz siedem uderzeń komet z 7460 r. p.n.e. Jak przypomina nam poniższy cytat Platona, wielkie katastrofy nawiedzały Ziemię wielokrotnie w przeszłości i z pewnością będą to robić ponownie.
... z tobą i innymi narodami życie od niedawna zostało wzbogacone literami i wszystkimi innymi niezbędnymi sprawami cywilizacji, kiedy po zwyczajnym okresie lata strumienie nieba opadają jak zarazy, pozostawiając tylko niegrzeczność i wśród was niefiltrowane. I tak zaczynasz od nowa jak dzieci, nie wiedząc nic o tym, co istniało w czasach starożytnych, tutaj lub we własnym kraju.
Kliknij dowolny obraz, aby powiększyć.

Martin Gray jest antropolożką kultury, pisarką i fotografką specjalizującą się w badaniu tradycji pielgrzymkowych i miejsc sakralnych na całym świecie. W ciągu 40 lat odwiedził ponad 2000 miejsc pielgrzymkowych w 160 krajach. The Światowy przewodnik pielgrzymkowy na stronie Sacredsites.com jest najbardziej wszechstronnym źródłem informacji na ten temat.

