Touba
Wielki Meczet w Toubie wznosi się ku niebu z piaszczystych równin zachodniego Senegalu (170 kilometrów na wschód od stolicy Dakaru). Zbudowany w 1926 roku dla grobowca senegalskiego świętego, Cheikha Ahmadu Bamby, ten ogromny meczet jest najczęściej odwiedzanym miejscem pielgrzymek islamskich w Afryce Zachodniej.
Islam istnieje w Senegalu od ponad tysiąca lat. Pierwszymi grupami etnicznymi, które przyjęły religię Mahometa, były królestwa Tukuloor w XI wieku. Na początku XX wieku większość Senegalu została całkowicie zislamizowana. Jednak styl islamu praktykowany w Senegalu znacznie różni się od tego, który można spotkać w większości innych krajów islamskich. Islam Senegalu jest podobny do mistycznej tradycji sufickiej, która charakteryzuje się czcią dla istot duchowych (żywych lub zmarłych), które – jak się uważa – ucieleśniają niezwykłe pokłady… baraka, czyli łaski Bożej. W Senegalu praktyka islamska przybiera formę członkostwa w bractwach religijnych, poświęconych marabutom (założycielom lub obecnym przywódcom duchowym). Trzy główne sekty w Senegalu to:
- Założone w Mauretanii bractwo Xaadir (Qadriyya) jest najmniejszym i najstarszym bractwem w Senegalu.
- Bractwo Tijaan (Tijaniyya), założone w Algierii i praktykujące w całej Afryce Zachodniej.
- Bractwo Mouride, założone w Senegalu przez senegalskiego świętego Amadou Bambę.
Członkowie tych bractw ślubują posłuszeństwo swoim marabutom. Marabutowie są uważani za zarządców i spadkobierców baraki, czyli boskiej łaski założyciela bractwa. Wierzy się, że dzięki sile swojej baraki, marabutowie mają moc uzdrawiania i obdarzania duchowym zbawieniem swoich wyznawców. Większość marabutów dziedziczy swoją pozycję i uczniów po ojcach. Od marabutów z każdego bractwa oczekuje się, że będą nauczać i udzielać rad swoim wyznawcom. Mimo to marabuty z bractwa Muride zazwyczaj poświęcają mniej czasu na naukę i nauczanie niż na organizowanie pracy swoich uczniów i wytwarzanie amuletów dla nich (te amulety, zwane grigri, to małe skórzane zawiniątka zawierające cytaty z Koranu, które, jak się wierzy, chronią uczniów przed krzywdą, chorobą lub złem).
Bractwo Mouride zostało założone przez Cheikha Ahmadou Bambę (znanego również jako Ahmed Ben Mohammed Ben Abib Allah lub Khadimou Rassoul). Bamba urodził się we wsi Mbacké-Baol i żył w latach 1850–1927. Syn marabuta z bractwa Xaadir, Bamba był mistykiem i ascetą, bardziej zainteresowanym medytacją i studiowaniem Koranu niż budowaniem teokratycznego imperium. Był również pacyfistą i nie prowadził wojny z poganami, jak czyniło to wielu marabutów z Tidżaanu. W pierwszych latach swojej kariery religijnej Amadou Bamba pełnił typowe funkcje marabuta, takie jak nauczanie Koranu i przygotowywanie amuletów dla swoich wyznawców.
Bamba nie uważał się za proroka, lecz za posłańca Boga (jednym z podstawowych dogmatów islamu jest, że po Mahomecie nie może być innych proroków, ale członkowie senegalskich bractw cytują fragment Koranu, który mówi, że Bóg będzie wysyłał posłańców co 100 lat. Członkowie tych bractw wierzą, że założyciele bractw byli wśród tych posłańców). Ze względu na swoją niezwykłą charyzmę i mądrość, Bamba zauważył, że wielu zwolenników przychodziło do niego, aby wziąć udział w jego baraka i służyć mu, zamiast uczyć się Koranu. Chociaż Amadou Bamba nigdy nie nawracał na poziomie krajowym, jego sława szybko rosła dzięki wysiłkom jego zwolenników, a ludzie gromadzili się wokół niego, aby otrzymać zbawienie, które obiecał swoim zwolennikom. Sednem jego nauk było to, że zbawienie można uzyskać poprzez poddanie się marabutowi i ciężką pracę.
Francuski rząd kolonialny obawiał się, że Amadou Bamba zyskuje zbyt dużą władzę i może być w stanie wypowiedzieć im wojnę. Choć nigdy nie okazywał takiego pragnienia, nawrócił wielu lokalnych królów i ich zwolenników i mógł zgromadzić potężną armię, gdyby tylko tego chciał. Nie wnosząc żadnych zarzutów przeciwko Bambie, rząd kolonialny skazał go na wygnanie do Gabonu (1895–1902), a następnie do Mauretanii (1903–1907). Skutek tych wygnań był jednak zupełnie odwrotny od oczekiwań Francuzów: legendy o cudownym przetrwaniu tortur, deprawacji i prób egzekucji przez Bambę rozeszły się po Senegalu podczas jego nieobecności, a do jego wspólnoty napływały tysiące kolejnych uczniów.
Do dziś Mourides z wielkim entuzjazmem i niezachwianą wiarą opowiada legendy o wygnaniu Bamby. Na przykład, gdy płynął statkiem do Gabonu, Francuzi zabronili Bambie modlitwy. Ponieważ modlitwa była boskim prawem, którego nie mógł złamać, Bamba wyrwał się z kajdan, wyskoczył za burtę i modlił się na dywaniku modlitewnym, który zmaterializował się na wodzie. Kiedy po pokłonach podniósł głowę, francuskie władze ze zdumieniem zobaczyły piasek na jego czole. Inne legendy mówią, że gdy Francuzi wrzucili go do pieca, usiadł w nim i pił herbatę z Mahometem. Kiedy wrzucili go do jaskini głodnych lwów, lwy po prostu spały obok niego.
Po powrocie do Senegalu z drugiego wygnania, jego misja nadal rozwijała się w fenomenalnym tempie. W 1910 roku Francuzi w końcu zrozumieli, że Bamba nie knuje przeciwko nim wojny i że ich stosunki z nim uległy radykalnej poprawie. Francuzi zaczęli postrzegać Bambę jako atut, a nie zagrożenie, ponieważ mogli go wykorzystać do szerzenia i egzekwowania polityki (w 1918 roku otrzymał francuską Legię Honorową za zwerbowanie setek zwolenników do walki w I wojnie światowej). Francuzi pozwolili mu założyć swoje święte miasto Toubę, a w 1926 roku rozpocząć budowę wielkiego meczetu, w którym został pochowany (Bamba doznał słynnej wizji na pustkowiu, na terenie dzisiejszej Touby. Wizja ta uświadomiła mu jego proroczą misję i potrzebę zbudowania w tym miejscu świętego miasta).
Choć Amadou Bamba zdawał się być skromny w kwestii swojego boskiego powołania, dziś Mourides postrzega go niemal jako równego Mahometowi (co budzi skrajne oburzenie wśród innych muzułmanów, którzy uważają to za bluźnierstwo). Mourides wyróżniają się całkowitym oddaniem Amadou Bambie i linii marabutów, którzy po nim nastawali. Męscy potomkowie Cheikha Ahmadou Bamby są uważani za wielkich autorytetów religijnych (marabutów) w Senegalu, a obecny ojciec Mourides jest jednym z jego potomków. Pobożni Mourides pokrywają ściany swoich domów i miejsc pracy obrazami i sentencjami swoich marabutów i noszą liczne amulety przygotowane przez swoich marabutów, aby rozwiązać ich problemy. Kierowcy taksówek i autobusów również oklejają swoje pojazdy naklejkami, obrazami i zdjęciami marabutów ze swoich bractw. Baay Fal, najbardziej pobożna grupa uczniów Mouride, odrzuciła nawet podstawowe zasady islamu, w tym modlitwę i post, aby poświęcić się służbie marabutowi.
Wielu muridów uważa Toubę, święte miasto Amadou Bamby, za ważne lub ważniejsze niż Mekka. Pielgrzymi przybywają do Touby o każdej porze roku, ale szczytem roku jest masowa pielgrzymka zwana Wielkim Magalem (48 dni po Islamskim Nowym Roku), która świętuje powrót Bamby z wygnania. W tym czasie do Touby przybywa około pół miliona wyznawców muridów z całego Senegalu i Gambii. Matka Amadou Bamby, Mam Diarra Bousso, jest również uważana przez Senegalczyków za osobę świętą, a jej sanktuarium znajduje się w mieście Porokhane. Dwa razy w roku, w dniu ustalonym przez rodzinę Bousso, wiele tysięcy senegalskich kobiet odwiedza sanktuarium na dwudniową pielgrzymkę.
Bractwo Tijaan ma swój wielki meczet w Tivaouane (50 kilometrów na północny wschód od Dakaru, przy drodze do St. Louis). Bractwo Tijaan ma więcej wyznawców niż Bractwo Mouride, ale ma znacznie mniejszy wpływ na organizację, dyscyplinę oraz możliwości mobilizacji i przedsiębiorczości gospodarczej. Meczet Tijaan w Tivaouane jest drugim najczęściej odwiedzanym miejscem pielgrzymkowym w Senegalu.

Martin Gray jest antropolożką kultury, pisarką i fotografką specjalizującą się w badaniu tradycji pielgrzymkowych i miejsc sakralnych na całym świecie. W ciągu 40 lat odwiedził ponad 2000 miejsc pielgrzymkowych w 160 krajach. The Światowy przewodnik pielgrzymkowy na stronie Sacredsites.com jest najbardziej wszechstronnym źródłem informacji na ten temat.





