Wprowadzenie do egipskich miejsc świętych

Mapa Egiptu

W swojej charakterystycznej formie, cywilizacja egipska nagle i tajemniczo wyłoniła się z prehistorii około 3100 roku p.n.e. Chociaż charakter społeczeństwa egipskiego ulegał powolnym zmianom na przestrzeni wieków, wiele jego zewnętrznych cech przetrwało 3000 lat później, kiedy krajem rządzili greckojęzyczni Ptolemeusze, a po nich cesarze rzymscy. Większość naszej wiedzy o starożytnym Egipcie dotyczy historii i kultury dworu egipskiego, którego centrum stanowiła dziedziczna, „boska” władza królewska, stojąca na czele silnego aparatu administracyjnego.

Egiptolodzy podzielili rodziny królewskie, czyli faraonów, na trzydzieści jeden dynastii, które doprowadziły do podboju Egiptu przez Aleksandra Wielkiego w 332 r. p.n.e. Uporządkowane rządy faraonów zostały jednak dwukrotnie przerwane. Stare Państwo (dynastie III-VI) upadło w wyniku rewolucji społecznej około 3 r. p.n.e. Po dwóch stuleciach porządek został przywrócony w okresie Średniego Państwa (dynastie XI i XII). Drugi upadek, który rozpoczął się pod koniec XVIII w. p.n.e., był spowodowany przede wszystkim najazdami azjatyckich Hyksosów, którzy przez pewien czas władali znaczną częścią Egiptu. Nowe Państwo zostało ustanowione około 6 r. p.n.e. i rozkwitało przez około 2280 lat (dynastie XVIII-11).

Jednakże, kompleksowy i dokładny obraz rozwoju cywilizacji egipskiej nie jest tak jednoznaczny, jak sugeruje powyższy chronologiczny wykaz. Mówiąc wprost, choć język hieroglifów Egipcjan został rozszyfrowany przez Champolliona w 1822 roku, a kolejne pokolenia archeologów wykonały godną podziwu pracę, prowadząc wykopaliska, konserwując i mierząc monumentalną architekturę Egipcjan, współczesna „nauka” egiptologiczna niewiele wie o początkach cywilizacji egipskiej i fundamentalnej filozofii, która ją ukształtowała. Ta kwestia jest zbyt złożona, aby zająć się nią w niniejszym eseju. Niemniej jednak, kilka cytatów specjalistów od Egiptu uświadomi moim czytelnikom naszą ograniczoną wiedzę na temat starożytnej kultury egipskiej, a przede wszystkim jej pochodzenia.

Od błyskotliwego i samozwańczego „nieustraszonego” egiptologa Johna Anthony'ego Westa dowiadujemy się, że: „Dopiero w schyłkowym okresie istnienia Egiptu, w czasach macedońskich i ptolemejskich (począwszy od 332 r. p.n.e.), istnieje cokolwiek przypominającego naszą historię. Historia egipska, taka, jaka jest, została wyprowadzona z inskrypcji, które stają się uznawane za rytuały, a nie fakty. Z jakiegoś szczególnego powodu zarówno naukowcy, jak i popularyzatorzy unikają wyjaśniania niespecjaliście rzeczywistego, wstępnego stanu rzeczy, podczas gdy w literaturze przeznaczonej dla specjalistów niemal nie ma zdania, które nie byłoby obwarowane trybami warunkowymi i opatrzone gąszczem przypisów”.

Co więcej, West mówi nam, że: „Nauki, techniki artystyczne i architektoniczne oraz system hieroglificzny praktycznie nie wykazują oznak okresu „rozwoju”; w rzeczywistości wiele osiągnięć najwcześniejszych dynastii nigdy nie zostało przewyższonych, ani nawet dorównanych w późniejszych czasach. Ten zdumiewający fakt jest chętnie przyznawany przez ortodoksyjnych egiptologów, ale skala tajemnicy, jaką niesie, jest umiejętnie niedoceniana, a jego liczne implikacje pomijane. Każdy uczony, który kiedykolwiek badał Egipt, musiał przyznać, że korpus wiedzy był cudownie kompletny na początku: niczym Atena wyskakująca z głowy Zeusa. Pozostałości predynastyczne nie zawierają żadnych śladów pisma, jednak kiedy pojawiły się hieroglify, były one w pełnej formie i spójności. W miarę jak uczeni wplatali swoje badania w różne aspekty Egiptu, w każdym przypadku wątek sięga najwcześniejszych udokumentowanych okresów, a następnie zostaje nagle utracony”.

Rzeźba Ankh, egipskiego symbolu życia

Inni uczeni powtarzają te stwierdzenia. Znany egiptolog Ernst Renan napisał: „Egipt na początku wydaje się stary, dojrzały, jakby kraj nigdy nie zaznał młodości. Jego cywilizacja nie ma okresu niemowlęcego, a jego sztuka – okresu archaicznego. Cywilizacja Starego Państwa nie narodziła się w dzieciństwie – była już dojrzała”. W podobnym tonie historyk P.J. Wiseman zauważa: „Nie odkryto niczego bardziej zaskakującego podczas ostatnich wykopalisk niż nagłość, z jaką pojawiła się egipska cywilizacja. Zamiast przewidywanego nieskończenie powolnego rozwoju, stało się oczywiste, że egipska sztuka i nauka nagle rozprzestrzeniły się na świecie”.

Podsumowując tę kwestię dość zwięźle, artykuł w styczniowym numerze magazynu National Geographic z 1995 roku stwierdził: „Uczeni łamią sobie głowę nad tajemniczymi zapisami, a podstawowe pytania dotyczące Starego Państwa pozostają bez odpowiedzi”. W miarę jak wykopaliska archeologiczne coraz bardziej zagłębiają się w piaszczyste brzegi Nilu, dowody wciąż nie wskazują na istnienie przejścia między egipską cywilizacją Starego, Średniego i Nowego Państwa a kulturami paleolitu i neolitu, które wcześniej zamieszkiwały ten obszar.

Biorąc pod uwagę przyznanie się społeczności archeologicznej do niewiedzy na temat najbardziej fundamentalnych aspektów starożytnej cywilizacji egipskiej, istotne jest zwrócenie uwagi na dwie kwestie bezpośrednio związane z tym tematem: mianowicie na nieco arogancką odmowę, zarówno dawnej, jak i obecnej społeczności egiptologicznej, rozważenia starożytnych mitów dotyczących genezy cywilizacji egipskiej oraz, co jest z tym ściśle powiązane, na równie arogancką tendencję większości egiptologów do formułowania założeń i „faktycznych” stwierdzeń dotyczących pochodzenia i użytkowania konkretnych obiektów architektonicznych na płaskowyżu Gizy. (Ponownie, ponieważ kwestie te są zbyt złożone, aby omówić je tutaj szczegółowo, zostaną wspomniane jedynie pokrótce; czytelnicy zainteresowani pełniejszą dyskusją powinni zapoznać się ze znakomitymi pracami Johna Anthony'ego Westa, Petera Tompkinsa, Williama Fixa, Grahama Hancocka, Roberta Bauvala i Andrew Collinsa, których bibliografie znajdują się na stronie www.sacredsites.com).

To, że mitów nie da się zmierzyć ani od razu zweryfikować, tak jak konkretnych badań naukowych, nie oznacza, że ich treść należy odrzucić jako pozbawioną autentyczności lub trafności. Zamiast spychać mit, jak czyni to wielu współczesnych naukowców, do sfery przesądów i dziecięcych baśni, jego przeciwnicy powinni poszerzyć swoje ograniczone, krótkowzroczne horyzonty, wytężyć inteligencję i starać się rozszyfrować mity tak, jak rozszyfrowali starożytne hieroglify.

Jeden z mitów, któremu warto poświęcić więcej uwagi badaczom, znajduje się w dialogach „Timaios” Platona (428–348/7 p.n.e.). Platon wspomina, że egipscy kapłani opowiedzieli Solonowi o tym, jak tajemniczy lud z miejsca zwanego Atlantydą najechał znaczną część obszaru Morza Śródziemnego, w tym Egipt, „jakieś dziewięć tysięcy lat wcześniej”. Edgar Cayce, amerykański jasnowidz, wskazał, że Wielka Piramida, przynajmniej na etapie projektowania, rozpoczęła się około 10,400 10,450 r. p.n.e. Te dwa odniesienia do ogromnej starożytności piramidy są interesujące w kontekście astronomicznej materii ruchu precesyjnego konstelacji Oriona. Edgar Cayce nie zdawał sobie sprawy ze złożonej matematyki zmian precesyjnych, ani z tego, że astronomowie za pomocą komputerów ustalili, że w XNUMX XNUMX r. p.n.e. układ Oriona na nocnym niebie dokładnie odzwierciedlał położenie piramid w Gizie na ziemi.

Niniejszy autor, odnosząc się do tej kwestii, nie stwierdza, że wierzy (lub nie wierzy), że najstarsze budowle w Egipcie – Sfinks i jego świątynie, piramidy na płaskowyżu w Gizie i Osejrion w Abydos – są pozostałościami starożytnej cywilizacji atlantydzkiej. Zamiast tego zwraca on bardzo potrzebną uwagę na brak zrozumienia wynikający z metody badawczej stosowanej obecnie przez społeczność egiptologów i archeologów. Niemożliwe jest, aby cywilizacja o tak niezwykłych zdolnościach matematycznych, filozoficznych, architektonicznych i artystycznych (by wymienić tylko kilka jej osiągnięć) powstała tak nagle z prymitywnych społeczeństw neolitycznego Egiptu.

Coś innego musi być przyczyną wielkiego rozkwitu egipskiej kultury dynastycznej, a tym czymś innym nie mogły być jedynie wpływy sporadycznie przynoszone przez wędrownych kupców ani przypisywane skupisku plemion żyjących na peryferiach regionów egipskich. Nie, to „coś innego”, o czym mówimy, charakteryzowało się skalą i stopniem rozwoju, które co najmniej dorównywały temu, co obecnie obserwujemy w egipskiej cywilizacji Starego Państwa. Wiemy o tym, ponieważ, jak wspomniano wcześniej, nie ma żadnych dowodów na jakiekolwiek stadia rozwoju we wczesnej cywilizacji egipskiej, lecz raczej nieunikniony fakt jej nagłego i w pełni rozwiniętego pojawienia się.

Egipt wydaje się zatem spadkobiercą wiedzy i osiągnięć cywilizacji, która wcześniej – a obecnie pozostaje w tajemniczych tajemnicach – była ukoronowaniem wielowiekowego, a nawet tysiącletniego okresu rozwoju. Egipt jest widocznym, choć słabo poznanym, dziedzictwem niewidzialnej kultury przodków. Dzisiejsi egiptolodzy nie zgadzają się z tą koncepcją, ponieważ podważa ona ich założenia dotyczące pochodzenia i rozwoju starożytnej cywilizacji. Dopuszczenie możliwości istnienia wysoko rozwiniętej cywilizacji poprzedzającej kulturę egipską i mezopotamską oznacza, że chronologiczne podstawy współczesnego myślenia archeologicznego muszą zostać całkowicie przeformułowane.

Druga kwestia, na którą pragnę zwrócić uwagę czytelnika, dotyczy założeń, które obecnie głoszą jako fakty „badacze” egiptologii, dotyczących pochodzenia, metod budowy i użytkowania konkretnych monumentalnych budowli na egipskich pustyniach. Ponownie, nie mogę tu omawiać tych kwestii szczegółowo (patrz West, Tompkins i Hancock), ale stanowczo stwierdzę, że nie ma żadnych hieroglifów, żadnych malowideł, a wręcz ani jednego strzępka dowodu na to, że Sfinks lub Wielka Piramida na płaskowyżu w Gizie zostały zbudowane przez Egipcjan w okresie Starego, Średniego lub Nowego Państwa.

John Anthony West komentuje tę kwestię, mówiąc: „To jedna z największych osobliwości starożytnego Egiptu. Współcześni uczeni znają szczegółowo egipskie rolnictwo i techniki produkcyjne – wszystko od wyrobu sandałów po złotnictwo. Malowidła i fryzy grobowe są szczegółowe i wyraźne w tych kwestiach. Jednak w cywilizacji, która bardziej niż jakakolwiek inna poświęciła swój czas, energię i kunszt budownictwu, prawie nic nie zostało narysowane ani zapisane na temat technik budowlanych. A to, co pozostało, jest niejasne lub ceremonialne. Sądy są często pokazywane w trakcie budowy, ale nie ma żadnego przykładu architekta przy pracy. Trudno uznać tę ciszę, trwającą ponad trzy tysiące lat cywilizacji egipskiej, za cokolwiek innego niż celową, ale jej przyczyna musi pozostać domysłem”.

Zasadniczo w Egipcie do dziś zachowały się dwa rodzaje monumentalnych budowli: piramidy (niektóre grobowe, inne nie) oraz świątynie. Jeśli chodzi o formę piramidy, dominujące założenia archeologiczne głoszą, że Egipcjanie najpierw praktykowali budowę ogromnych budowli grobowych, takich jak piramidy w Sakkarze i Daszurze, a następnie, po udoskonaleniu technik budowlanych, zbudowali niesamowite piramidy na płaskowyżu w Gizie, a także Sfinksa. Jednak coraz większa grupa badaczy uważa, że ta chronologia jest zacofana. Alternatywna interpretacja głosi, że Egipcjanie z czasów dynastycznych znaleźli te fantastyczne budowle na pustyniach i próbowali je skopiować, a następnie wykorzystać kopie do celów grobowych. Zajmę się tym zagadnieniem bardziej szczegółowo w eseju o Wielkiej Piramidzie, opublikowanym również na stronie www.sacredsites.com.

Jeśli chodzi o niepiramidalną formę architektury monumentalnej, to tutaj ponownie znajdujemy dwa podstawowe typy: grobowce i świątynie królów i królowych, takie jak te w Abu Simbel i na Zachodnim Brzegu w Luksorze, oraz święte świątynie egipskich bóstw w Edfu, Denderze, Abydos i Kom Ombo. Chociaż świątynie i grobowce królów i królowych często stanowiły centralne punkty kultu religijnego po śmierci tych osób królewskich, kulty te zazwyczaj trwały nie dłużej niż kilkaset lat, ponieważ wkrótce zostały zastąpione nowymi kultami poświęconymi żyjącym lub niedawno zmarłym osobom królewskim. Zatem budowle grobowe królów i królowych nie są uważane za miejsca święte i miejsca pielgrzymkowe, takie jak świątynie w Edfu, Denderze, Abydos i Kom Ombo.

Odnosząc się do tych znacznie ważniejszych świątyń, Robert Lawlor wyjaśnia, że dla starożytnych Egipcjan „świątynia była ośrodkiem nauki i upowszechniania psychofizycznej i duchowej nauki, której celem było odkrywanie i rozwijanie symbolicznych, intelektualnych i fizycznych technik, które mogłyby powodować zmiany percepcyjne, behawioralne i fizjologiczne w organizmie ludzkim – nauki, której celem było stopniowe prowadzenie ku najwyższemu wyobrażalnemu potencjałowi ewolucyjnemu ludzkości, ku pojawieniu się Boskości lub Ponadczłowieka, istoty organizmowej, która opanowała przygodność i dualizm śmiertelnej egzystencji”. (Więcej na ten temat w rozdziale Lawlora pt. „Architektura starożytnych świątyń” w książce „Hołd dla Pitagorasa”, pod redakcją Bamforda i Christorphera).

Wewnętrzne sanktuarium świątyni Edfu w Egipcie
Martin Gray

Martin Gray jest antropolożką kultury, pisarką i fotografką specjalizującą się w badaniu tradycji pielgrzymkowych i miejsc sakralnych na całym świecie. W ciągu 40 lat odwiedził ponad 2000 miejsc pielgrzymkowych w 160 krajach. The Światowy przewodnik pielgrzymkowy na stronie Sacredsites.com jest najbardziej wszechstronnym źródłem informacji na ten temat.